4 sty 2009

Galeria Konkursowa

Brombowy konkurs zakończony ! Przypomnę tylko ,iż należało w nim stworzyć scenkę z bohaterami ksiązek o Panu Kuleczce , w której pojawić się miało jak najwięcej słów zaczynających się na jedną wybraną literę alfabetu .
Rysunki , malunki , wyklejanki , powstałe w przedwiątecznym czasie , między pieczeniem pierniczków i tworzeniem choinkowych ozdób - wszystkie niezwykłe i radujące oko ! Dziękujemy !

Jury - Elżbieta Wasiuczyńska i Wojciech Widłak dzielą się poniżej opinią czyli "uzasadnieniem werdyktu Wysokiej Komisji ":)

A oto szczęśliwa siódemka nagrodzonych autorów ( ważna uwaga - kliknięcie na obrazek ujawni sezam słów i pomysłów ):

Kolejność – jakżeby inaczej -ALFABETYCZNA .

Ada l. 10

Za pomysłowość w wynajdowaniu przedmiotów na literę P i zespoleniu wszystkiego w logiczną całość.




Ania l. 9

Za absurdalne poczucie humoru wysokiej próby.





Emilia l.4

Za atrakcyjną formę zawierającą ważkie treści .






Gabrysia l. 5 i pół

Za sympatyczne portrety bohaterów ujęte śmiałą kreską



Gosia l. 4

Za pełen malarskiego rozmachu portret Pypcia z rozwianymi uszami



Maja l. 10

Za pomysł pozwalający na zmieszczenie tylu przedmiotów na literę K. I za puszystą fryzurę Pana Kuleczki



Mama Kasia ( kategoria wiekowa powyżej lat 10-ciu)

Za zdradzającą talent rysunkowy epicką ilustrację i podzielany przez Wysoką Komisję pogląd ,że linoleum szkodzi zdrowiu.



Co się przydarzyło Panu Kuleczce na ilustracji Mamy Kasi ? Przeczytajcie ( i strzeżcie się linoleum !):

" Jest lato, upał okropny. Nie spadł nawet wtedy, gdy zapadła noc i
wzeszła Luna. Po drugiej stronie ulicy ludzie gromadnie odwiedzają lunapark, a
w nim linoskoczka na linie. Lunapark oświetlony jest dużą lampą i małymi
lampionami. Lipa za oknem pachnie. Żywopłot z ligustra nie pachnie, ale
za to jest na literę "L".
Pypeć chętnie podgląda, co dzieje się po drugiej stronie ulicy przez
lornetkę, a Lunę przez lunetę.

Dzień był pełen niemiłych przygód. ...Rano zaczęli zrywać z podłogi
linoleum. Pan Kuleczka miał przy tym wypadek. Złamał nogę i podbił
sobie oko. Pojawiło mu się paskudne limo. Po domu musiał chodzić o lasce -
laska po dziadku, z piękną główką w kształcie lwa.
Przy remoncie znaleźli lep, o zgrozo, na muchy!!! Na szczęście szybko
go zauważyli i wyrzucili do kosza (teraz tam leży). Bzyk-Bzyk do lepu się
nie przykleiła, ale niestety wpadła na lizaka, leżącego na podłodze. Kaczka
Kastrofa bardzo się przejęła (pewnie dlatego, że to ona porzuciła lizaka
i landrynki, spiesząc się do półki, na której urządziła lotnisko). Jak
prawdziwy lekarz odpowiedzialnie (pod czujnym okiem Pypcia,
zaopatrzonego w lupę) zajęła się przylepioną Muchą. A Panu Kuleczce przyniosła
lekarstwa, sok z laską wanilii, limonkę.

Na pólce z ksiązkami ulubione tytuły lektur Pypcia i Katastrofy:
Lotta, Leksykon, Lew, czarownica i stara szafa i coś Lewisa.

Z pudła wystaje kita lisa .

Nad Panem Kuleczką włączony jest odtwarzacz z muzyką z płyty "W górach
jest wszystko co kocham". Właśnie leci "Jesienna droga do Leluchowa" i
te słowa, które lubią moje córki: "Snuje się na drodze do Leluchowa
poezji Lelum-Polelum" :) "




Nagrody: Panakuleczkowy alfabet , książki i płyty , wyślemy dla laureatów już po Świętach, wcześniej skontaktujemy się mailowo, żeby ustalić szczegóły .

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

No pięknie! Praca Ani l.9 rozlożyła mnie na łopatki :D Poczucie humoru godne pozazdroszczenia. Gratuluję!